Pakiet Mistyfikacja. Zapis zarazy / Powrót do Jedwabnego / Powrót do Jedwabnego 2
20 szt.Po wojnie Warszawa była w gruzach, więc na kilka niezwykłych lat sercem polskiej kultury stała się Łódź. To tu tymczasową siedzibę miały wydawnictwo Czytelnik pod wodzą Jerzego Borejszy, wytwórnia filmowa „Czołówka” z Aleksandrem Fordem na czele, Ministerstwo Kultury i Sztuki, redakcje licznych gazet i pism – „Świerszczyka”, „Szpilek” czy „Głosu Ludu” – oraz kilkanaście zespołów teatralnych. W kamienicach przy Piotrkowskiej i w Grand Hotelu spotykali się ludzie kina, teatru, radia, muzyki, sztuk plastycznych oraz nauki – wśród nich Julian Tuwim, Mieczysław Jastrun, Jan Kott, Adam Ważyk, Jan Brzechwa, Pola Gojawiczyńska, Władysław Broniewski, Leon Schiller czy Zofia Nałkowska. Przyjechali z potrzeby tworzenia – często tylko na chwilę, ale właśnie ta chwila okazała się wyjątkowa.
Pisz do mnie na Łódź! to barwna gawęda o życiu artystycznym i towarzyskim w mieście kominów fabrycznych, które na krótko stało się nieformalną stolicą Polski. To historia odbudowy świata ze zgliszcz – pełna nadziei, energii i sprzeczności, rozgrywająca się w cieniu rodzącej się propagandy. Opowieść o czasie, który szybko minął, pozostawiając po sobie legendę.
Trzy lata kulturalnego cudu w mieście nazywanym ziemią obiecaną, ale też złym miastem. To tutaj zrealizowano kultowe filmy: Zakazane piosenki Leonarda Buczkowskiego i Ostatni etap Wandy Jakubowskiej. To tu powstały Medaliony Zofii Nałkowskiej i Stolica Poli Gojawiczyńskiej. To tu Leon Schiller olśnił widzów i krytyków premierą Krakowiaków i Górali Wojciecha Bogusławskiego. O tym szczególnym dla miasta czasie jest ta książka. O wyjątkowych ludziach, którzy w polskiej kulturze pozostawili trwały ślad.
Zofia Turowska
Parafrazując Julię Hartwig, która w łódzkim domu literata spędziła rok, gdyby jakiś złoczyńca dokonał zamachu na takie miasto, wysadziłby w powietrze całą niemal ówczesną kulturę. W Klubie Pickwicka w Hotelu Savoy spotykała się inteligencja i artystyczna bohema całego kraju. Dzięki Małgorzacie Czyńskiej możemy przysiąść się do ich stolika, przysiąść naprawdę blisko. Ta kronika tamtych czasów porwie i zaskoczy także Łodzianki i Łodzian. To pewne: żal byłoby z takiego miasta wyjeżdżać. Jak dobrze, że można o nim czytać.
Paulina Frankiewicz
Dziś już mało kto pamięta, że Łódź – „wioska ulicówka”, miasto z opinią złego i artystycznie mało interesującego – była przez kilka pierwszych powojennych lat stolicą polskiej kultury. Małgorzata Czyńska wyłuskuje ze wspomnień, tekstów prasowych oraz dokumentów to, co ważne, barwne i ulotne. Nad książką unosi się zapach kawy palonej we Fraszce, tubalny śmiech Jerzego Borejszy i entuzjazm życia odradzającego się po katastrofie.
dr hab. Eryk Krasucki
20 szt.
10 szt.
27 szt.Darmowa dostawa
dla zamówień powyżej 199 PLN
Wsparcie klientów
odpowiemy na wszelkie pytania
Gwarancja jakości
Zaufało nam wielu klientów
Bezpieczne płatności
online